Czeczenia

Czeczenia – Zagubieni w górach Czeczenii

  Zgubiliśmy się. Tak to bywa podczas przecierania szlaków w górach z wojenną przeszłością. Gdyby […]

Czeczenia – Zagubieni w górach Czeczenii

Czeczenia | Kaukaz | podróże

 

Zgubiliśmy się. Tak to bywa podczas przecierania szlaków w górach z wojenną przeszłością. Gdyby nie Czeczeńcy, byśmy zginęli…

Na początku podróż szła jak z płatka. Ali doprowadził nas do drogi, którą przed wojnami ich babcia na saniach przejeżdżała. To było przed nie jedną, nie dwoma i nie trzema wojnami. Przez ten czas zdarzyli zburzyć góry…

-Wtedy jeszcze na połoninach wznosiły się wioski. A jakie wesela w nich urządzano! A jak się na nich bawiono! Nasza babcia opowiadała o nich ze łzami w oczach – głos Alego melancholijnie płynął na wietrze ponad trawami. – Później przyszedł Szamil, później rewolucja, w 44 roku pierwsza zsyłka. Ci którzy mogli wrócili do opuszczonych domów. W 60 latach nowa zsyłka. Tym razem po opuszczonych domostwach przejechały buldożery. Nie było dokąd wracać. I tak droga zarosła.

Ale w końcu ja znaleźliśmy. Szeroka na dwa wozy schodziła prosto w gąszcz lasu. Zaczynamy się przedzierać. Ali mógł już wracać do tego co kiedyś, przed ostatnim wysiedleniem było ich rodzinnym domem. Jednak zostaje, mimo że z nami idzie przewodnik. Zabiera mój plecak i pierwszy przedziera się przez zarośla. W pewnym momencie droga znika. Schodzimy na przełaj, za chwile znika ziemia. Otaczają nas skalne urwiska. -Czekajcie – mówi Ali i znika. Za chwile słyszymy huk spadających kamieni. – Ali! Żyjesz… ?  Widzimy jak schodzi. Czekamy. Za chwile nasz przewodnik podejmuje decyzje, po której bierzemy go w cudzysłów. I tak już zostanie. Dalej czekamy. Po godzinie Ali przychodzi z liną. Znalazł drogę, zszedł, u kogoś znalazł lin i przyszedł po nas. – Ja mogę zginać, ale nigdy bym sobie nie wybaczył gdyby moim gościom stało się cokolwiek na mojej ziemi.

Podobne

O mnie

Przede wszystkim jestem włóczykijem, następnie dziennikarką i antropologiem kultury. Założyłam tego bloga, by dzielić się z Tobą wspomnieniami z moich przeważnie samotnych podróży pieszo i na bambusowym rowerze. Znajdziesz tu opowieści o ludziach, bo to spotkania z nimi napełniają mój plecak bagażem wspomnień. Poprzez te historie próbuję zrozumieć i opisać nasz Piękny Świat.