Czeczenia

Rosja – Stop Kremlom, jadę na trekking do Czeczenii!

  Miałam dość Kremli! Dokądkolwiek nie pojechałam, to stoi taki kreml, niczym słowiańskie grodzisko po […]

Rosja – Stop Kremlom, jadę na trekking do Czeczenii!

Czeczenia | Grozny | Kaukaz

 

Miałam dość Kremli! Dokądkolwiek nie pojechałam, to stoi taki kreml, niczym słowiańskie grodzisko po środku miasta rodem z mazowieckiego. Powędrowałoby się w góry… 

Więc jeszcze w Moskwie kupiłam traperki, i ciepłe skarpety, w Kazaniu ciepłą kamizelkę. Jestem gotowa na trekking! Wtedy urodziło się pytanie. Dokąd? Na kaukaz. Ale dokładniej? To może do Czeczenii? Napotkani po drodze Rosjanie mówili przecież, że tam już spokojnie, choć nigdy nie byli. Moi znajomi z Polski też nie byli… To jest jakiś argument. Nawet nie jakiś. Argument absolutnie niebylejaki!
Powiedziałam sobie, że ostateczną decyzję podejmę w Samarze. Bo właśnie tam rozjeżdżają się pociągi. Jedne suną do Astrachania i stamtąd do Groznego, inne jadą do Rostova nad Donem, a stamtąd do Sochi. To właśnie tam, według pierwotnego planu, miałam zakończyć rosyjską odyseję.
W samarze kupiłam bilet do Astrachania. W między czasie znalazłam biuro podróży Magomeda Bataeva. Wymyslił trasę 5-dniowego trekkingu po górach. Ale że robił to pierwszy raz, umknęło mu, że trzeba załatwić pozwolenia z jakiegoś ministerstwa. Po pierwsze bo nasza trasa przebiegała przez strefę pogranicza, po drugie, bo cały czas trwają tam operacje wojskowe.
Już na dworcu, w Groznym wspomniał o jeszcze jednym utrudnieniu – na pozwolenia czeka się trzy miesiące. Najmarniej.
– Zrób coś – powiedziałam. Magomed zrobił. Po dwóch dniach mieliśmy szkolenie w centrum obrony cywilnej i ruszyliśmy w góry. W miedzy czasie informację o mnie umieszczono na stronie prezydenta Kadyrova, że oto w góry Czeczenii rusza pierwsza od czasów wojny zagraniczna turystka! Informacja szybko trafiła do dziennikarzy z telewizji HTV. Wieczorem już do nas dołączyli i nakręcili pierwsze ujęcia. Potem pojawiły się o mnie notki w różnych gazetach i serwisach.
W ten sposób zostałam gwiazdą!

 отправилась в пеший поход в горы Чечни

Официальный туристический четырехдневный поход в горы совершит группа туристов с путешественницей из Польши.

Дорота, так зовут девушку – первая иностранная туристка за последние 20 лет, которая отправилась в пеший поход в горы Чечни. – Когда я ехала посетить туристическую Россию, я и не думала, что мне удастся доехать до Чечни. Волею случая, будучи в Москве, я услышала, что в Чеченской Республике сейчас безопасно, и туристы с интересом посещают ее. У моего знакомого друг – чеченец, он приглашал своих друзей посетить этот регион, но они не решались… А я подумала, почему бы и нет… И вот я в Чечне, и нисколько не жалею — я очарована красотой вашего горного края! – рассказала она перед своим путешествием в высокогорную часть республики. Небольшая группа туристов, в числе которых и Дорота, прошла инструктаж в МЧС по ЧР и отправилась вчера к озеру Кезеной-Ам. Дальше им откроются не менее живописные уголки Чечни. Маршрут их пешего туристического похода пролегает через Хароми, Харачой, Макажой, Шарой до Итум-Кали.

Podobne

O mnie

Przede wszystkim jestem włóczykijem, następnie dziennikarką i antropologiem kultury. Założyłam tego bloga, by dzielić się z Tobą wspomnieniami z moich przeważnie samotnych podróży pieszo i na bambusowym rowerze. Znajdziesz tu opowieści o ludziach, bo to spotkania z nimi napełniają mój plecak bagażem wspomnień. Poprzez te historie próbuję zrozumieć i opisać nasz Piękny Świat.