bambusowy rower

Bambusowy rower – Zakręceni

Trzeba naprawdę chcieć, a wtedy wszystko zaczyna się kręcić – jak koło w rowerze. W […]

Bambusowy rower – Zakręceni

bambusowy rower | |

Trzeba naprawdę chcieć, a wtedy wszystko zaczyna się kręcić – jak koło w rowerze.

W moim rowerze koła będą normalne, ale w głowie mam bambusowe, permanentnie zakręcone. Myślę tylko o jednym – bambusowym lesie z którego wyjedzie mój rower. I trzeba powiedzieć, mam szczęście. W tej całej bambusowej głuszy spotykam ludzi z pasją, którzy pomagają spełnić to marzenie

Szkic listy zakupów

Najpierw Jarek Baranowski z CarbonBike. Jarek jest jednym z najlepszych konstruktorów handbike’ów. Zgodził się pomóc. Umówiliśmy się na spotkanie.
– Wiesz, że to będzie czasochłonna robota?
– Wiem. Nie boję się pracy. Tylko nie wiem co mam robić i jak, żeby powstał z tego rower.
Bo taka jest prawda. Wiem gdzie jest siodełko, koła, pedały i kierownica – czyli wszystko co potrzeba, żeby wsiąść i jechać. Z taką wiedzą moja praca stanęłaby na etapie tyczek. Zresztą i tego kupić bym nie mogła. Bo w jakim rozmiarze? Dziewczyny z Bamboo Odyssey wspominały coś o BikeCadzie, w którym zaprojektowały swoje rowery. Może wyliczyłby rozmiary tyczek.
– Nie potrzeba programu. To bardzo proste, zaraz Ci rozrysuję!
Jarek rozłożył na stole kawałek kartki i nakreślił ramę.
– Cała filozofia leży w kilku kątach.
– Ale trzeba znać grubości tyczek…
– To też żadna filozofia. – I nałożył na rysunek wymiary. Na oko. Po czym dał mi kartkę. Spojrzałam na szkic – więc tak wygląda moja lista zakupów.
– Musisz kupić jeszcze roving. To taka taśma, którą połączymy tyczki. W sumie można użyć karbonowego, ale niedawno widziałem lniany. Ten lepiej będzie pasował do bambusa… Za chwilę Jarek dał mi kontakt do Benoit Gaujarda z Safilinu.
– Porozmawiaj z nim, bo w ogóle to bardzo ciekawy człowiek.

Lniany roving łączy!

Zadzwoniłam jeszcze tego samego dnia. Rozmowa popłynęła standardowo. Przedstawiałam się, powiedziałam, że dzwonię z polecenia Jarka Baranowskiego. poprosiłam o ofertę. Po co? potrzebny mi będzie do budowy bambusowego roweru. Już wieczorem otrzymałam ofertę.

Witam Pani Doroto, Bardzo dziękuję za dzisiejszy kontakt telefoniczny, w ramach Pani projektu budowy roweru bambusowego. Oferujemy nasz standardowy roving low-twist 100% lniany Tex 2000 (= 2 g/m): Cena: 12 EUR/kg EXW Miłakowo (14-310). Minimalna ilość: 10 kg. Pozostaję do dyspozycji, Pozdrawiam,

Benoit Gaujard
 Ale następnego dnia rozmowa wyglądała zupełnie inaczej. Bo pan Benoit zadzwonił jeszcze raz.
– Proszę mi opowiedzieć o swoim projekcie…
Zaczęliśmy rozmawiać o podróżach, o świecie, o rowerze…
– Jak tylko podeśle Pani fakturę od razu wyślę roving.
– Czy jest możliwość zakupu mniejszej ilości? – głupio się czułam, ale musiałam zadać to pytanie. Buduję jeden rower, nie dziesięć…
– A kilogram wystarczy?
– W zupełności!
– To wyślę darmową próbkę!
Następnego dnia dostałam maila:

Ależ Pani zaraża pasją! Po rozmowie z Panem Jarosławem Baranowskim potwierdzam, że w najbliższym czasie wyślemy bezpłatną próbkę 1 kg rovingu lnianego tex 2000 na adres firmy CARBON BIKE, gdzie zostanie zrealizowany Pani rower bambusowy: Pozostaję do dyspozycji zarówno Pani jak i Pana Jarosława, w sprawie ewentualnej dalszej pomocy. I czekam na adres bloga. Pozdrawiam serdecznie, Benoit Gaujard

 To niesamowite, że przy okazji budowy roweru spotykam takich ludzi!

Podobne

O mnie

Przede wszystkim jestem włóczykijem, następnie dziennikarką i antropologiem kultury. Założyłam tego bloga, by dzielić się z Tobą wspomnieniami z moich przeważnie samotnych podróży pieszo i na bambusowym rowerze. Znajdziesz tu opowieści o ludziach, bo to spotkania z nimi napełniają mój plecak bagażem wspomnień. Poprzez te historie próbuję zrozumieć i opisać nasz Piękny Świat.