bambusowy rower

Polka potrafi!

Że niby tylko „Polak potrafi”, a Polka to co? Robię bambusowy rower i przy okazji […]

Polka potrafi!

bambusowy rower | |

Że niby tylko „Polak potrafi”, a Polka to co? Robię bambusowy rower i przy okazji zdobywam ciekawe umiejętności. Ostatnio opanowałam cięcie metalu!

Jak zwykle, wszystko przez Jarka:) Jarek Baranowski z Carbonbike.pl jest mózgiem operacji „Bambusowy Rower”. To on wie co, gdzie i kiedy. A teraz…
– Potrzebujesz hak do tylnego koła.
– Masz go?
– Nie. Sama go zrobisz – po czym na aluminiowej blasze narysował jakiś kształt. Że niby mam go wyciąć? Spojrzałam na Jarka i nie miałam więcej pytań. Gdyby jego oczy mogły mówić, to bym usłyszała: „A niby kto?”. Ale oczy Jarka nie mówiły. Jarek w ogóle nic nie powiedział, tylko wręczył mi piłę. Pokazał jak najlepiej trzymać piłę, żeby ciecie poszło w miarę prosto. I zaczęło się.
Po kilku machnięciach wiedziałam, że siłownia i ciężary przy tym to piaskownica. Zadyszkę dostałam, a jakże, już po kilku minutach, a tu nawet nie doszłam do połowy długości! Po jakiejś godzinie upstrzonej przerwami na kawę i jabłka dałam radę. Pierwsze cięcie zakończone. Po kolejnej godzinie z kawałka blachy wyłonił się zarys haka.
Ale na tym nie koniec! Teraz trzeba to wszystko wygładzić! Dostałam pilnik. Działam. Tym razem było trudniej, bo prawa ręka nie miała już siły, a lewa ręka w ogóle nie chciała współpracować. Kilka razy próbowałam nią polerować, ale te manewry nawet o milimetr nie posuwały pracy do przodu. Więc wyciskałam siódme poty i resztką sił dobrnęłam do końca. Tak, praca przy rowerze ma w sobie coś ze sportu. Najpierw koszmarnie męczy, później daje ogromną satysfakcje.
Dziś znowu idę do warsztatu. Będziemy mocować haki i ostatnie tyczki do ramy. To znaczy, Jarek je przyłoży, a ja umocuje. I wiem, że dam radę, bo Polka potrafi!:) fot.: Piotr Gilarski gilarski.com Warsztat do polubienia:) Bo tam robię bambusowy rower: carbonbike.pl 
Foto: Piotr Gilarski
Foto: Piotr Gilarski
Foto: Piotr Gilarski
Foto: Piotr Gilarski
Foto: Piotr Gilarski
Foto: Piotr Gilarski
Poleruję! Foto: Piotr Gilarski
Prawie gotowy hak. Foto: Piotr Gilarski
Aktualnie rower wygląda tak:) Foto: Piotr Gilarski

  • Ostatnio wysypała mi się w pewnym sklepie tzw. damska torebka. Wypadły z niej dłutka i strug. Mężczyźni obrzucili mnie zdziwionym spojrzeniem, kobiety przyjęły to z uśmiechem i zaczęły pokazywać, co dziwnego mają w swych torbach. 🙂

    • Kobieca torebka to magiczny sezam:) A do czego Ci były dłutka i strug?:)

  • Życzę powodzenia w dalszej pracy !! Bardzo jestem ciekawa efektu końcowego :Dpozdrawiamwww.boograniczanastylkoumysl.blogspot.com

    • Dziękuje za miłe słowa:) A jak ja jestem ciekawa!!!!:) Już bliżej niz dalej i kazdą wolną chwilę spędzam w warsztacie:)

  • Bardzo Cię podziwiam! Nawet nie pomyślałabym, że tyle rzeczy można zrobić samemu 🙂 Zdolniacha z Ciebie!

    • Weź przestań!:) Bo się zaczerwienię:) Można jeszcze więcej, trzeba tylko mieć pomysł:)

  • Podziwiam! Nie wiedziałabym jak samemu się za to zabrać! Podejrzewam, iż taki projekt może dać ogrom satysfakcji! Powodzenia!

    • Ja też nie wiedziałabym jak się za to zabrać. Dlatego zwróciłam się o pomoc do specjalistów z najwyższej półki. Wszystko robię pod okiem Jarka Baranowskiego z carbonbike.pl . Bez niego jednej tyczki bym nie połączyła. Jarek jest genialnym konstruktorem. Specjalizuje się w handbikach, na których zawodnicy zdobywają mistrzostwa świata!

  • Odwieczne prawo natury mówi iż przyrodzie musi być równowaga. Dlatego wiedziałem, że skoro ze mnie leń totalny to jest gdzieś ktoś kto robi wszystko samemu 😉 Pozdrawiam i podziwiam.

Podobne

O mnie

Przede wszystkim jestem włóczykijem, następnie dziennikarką i antropologiem kultury. Założyłam tego bloga, by dzielić się z Tobą wspomnieniami z moich przeważnie samotnych podróży pieszo i na bambusowym rowerze. Znajdziesz tu opowieści o ludziach, bo to spotkania z nimi napełniają mój plecak bagażem wspomnień. Poprzez te historie próbuję zrozumieć i opisać nasz Piękny Świat.