bambusowy rower

Fotoksiążka – pamiątka doskonała

Nie masz pomysłu na prezent? Fotoksiążka z printu.pl ucieszy  każdego. Przedwczoraj do mnie doszła… Wyczekana. […]

Fotoksiążka – pamiątka doskonała

bambusowy rower | Bliski Wschód | działam

Nie masz pomysłu na prezent? Fotoksiążka z printu.pl ucieszy  każdego.

Przedwczoraj do mnie doszła… Wyczekana. Wypracowana. W stu procentach spersonalizowana. O czym mówię? O mojej pierwszej książce, czyli fotoksiążce od Printu.pl pod tytułem „Iran na bambusowym rowerze”.
Moje pierwsze wrażenie, gdy wyjęłam fotoksiążkę z opakowania? Wzorowa! Ale od ogółu trzeba przejść do szczegółu, bo tam najczęściej diabeł siedzi. Najpierw sprawdzam więc papier. Jest gruby i wytrzymały – ma duże szanse przetrwać nawet ciekawe świata rączki moich siostrzeńców. Sam druk – tu o opinię proszę moich znajomych grafików. A ci przyjrzeli się zdjęciom, które delikatnie obrobiłam. Zatwierdzone. Czas na bardziej przesterowane fotografie. Przewracamy kilka kartek… Meczet w Kashan wygląda tak dobrze, jak na komputerze. Druk nie zniekształcił kolorów. Nie można się też przyczepić do kontrastu i nasycenia barw. Czarno białe fotografie również prezentują się nieźle. Zatem tydzień pracy po godzinach i północach nie poszedł na marne – moje dzieło wygląda tak jak je sobie zaprojektowałam i wymarzyłam.
Samo zrobienie książki nie jest trudne. O ile ma się wybrane zdjęcia i pomysł. Pomysł miałam i zdjęcia też, a jakże! W liczbie kilku tysięcy… Przy takiej ilości, bez chociażby wstępnej selekcji, nie ruszyłabym z pracą na krok do przodu. Po kilku dniach, kiedy folder „Album” był już gotowy, mogłam wejść na stronę www.printu.pl i rozpocząć kreację…
Najpierw musiałam wybrać format. Spośród 5 propozycji wybieram 25×20. Kolejna decyzja dotyczyła okładki:
– miękka, twarda, czy płócienna?
Kliknęłam w twardą i przeszłam do następnego okna z pytaniem:
– papier matowy czy błyszczący?
– Błyszczący.
Teraz już mogłam wybierać szablon. Klikam w zakładkę „wakacje” i… Gdybym chciała wydrukować zdjęcia z Bułgarii, Turcji, czy Grecji wybór byłby oczywisty. Bo na printu.pl znajdziecie szablony fotoksiążek o nazwach tych krajów. Ale nie ma wśród nich Iranu. To może Maroko? Okładka tego projektu ma kolor glinianych domów, natomiast tła oraz elementy graficzne zaproponowano w zdecydowanych barwach przygaszonych pustynnym piaskiem. Tak, ten zestaw najlepiej się komponuje z moimi zdjęciami.
Usiadłam do pracy. Nagle poczułam się jak za dawnych dobrych czasów, kiedy współtworzyłam makiety magazynów. Do wymyślonej przez grafików formy, wlewałam moje treści. Tak samo teraz. Do rozwiązań graficznych przygotowanych przez grafików printu.pl ładowałam moje zdjęcia oraz wpisywałam opowieści o mojej podroży, ludziach, których spotkałam po drodze, o święcie Ashury. W Europie funkcjonuje tylko jedno przedstawienie tego święta w postaci ociekających krwią biczowników, nie ważne, że najprawdopodobniej z Pakistanu. Ale to właśnie Irańczykom przyprawiają gębę fanatyków. Teraz każdy, kto bierze do ręki mój album widzi jak naprawdę wygląda Ashura w Iranie. Przeczyta kilka historii z podróży, zobaczy fotografie uśmiechniętych ludzi i zda sobie sprawę, że świat nie zawsze jest taki, jak go media mainstreemowe malują.
A jakie historie wy sami chcielibyście opowiedzieć i zilustrować zdjęciami? Zebrane w formie fotoksiążki sprawią mnóstwo radości tym, którzy znajdą je pod choinką. Ja już dostałam zamówienia!
www.printu.pl

Rabat 40% na fotoksiążkę!!!!
Dla wszystkich czytelników alepieknyswiat.pl . Wystarczy, że klikniecie na ten link:
A jak zrobić fotoksiążkę? Oto tutorial: 

Tak wygląda okno aplikacji do tworzenia fotoksiążki na stronie printu.pl

 

Jedna z rozkładówek fotoksiążki
Rozkładówka fotoksiążki.
Rozkładówka fotoksiążki.
Rozkładówka fotoksiążki.
Rozkładówka fotoksiążki.

  • Taka fotoksiążka to przepiękne wspomnienie i materializacja minionych chwil nie tylko dla podróżnika, ale też jego bliskich. Chyba dwa lata temu sama zamówiłam podobną rzecz i do dziś cieszy moje oczy.

  • Faktycznie doby pomysł! 🙂 Nie mam jeszcze ani jednej fotoksiążki w domu…

  • Anonimowy

    Fotoksiążki to bardzo fajna zabawa, wiem coś o tym mam na kącie już 15 sztuk. Niestety każda kolejna jest coraz grubsza, ale wspomnienia są warte każdej ceny. To wciąga. Pozdrawiam Alicja

    • Oj wciąga! To jest świetna zabawa! Ale przede wszystkim to niesamowita pamiątka. Zupełnie inaczej ogląda się zdjęcia na papierze niż na monitorze.

Podobne

O mnie

Przede wszystkim jestem włóczykijem, następnie dziennikarką i antropologiem kultury. Założyłam tego bloga, by dzielić się z Tobą wspomnieniami z moich przeważnie samotnych podróży pieszo i na bambusowym rowerze. Znajdziesz tu opowieści o ludziach, bo to spotkania z nimi napełniają mój plecak bagażem wspomnień. Poprzez te historie próbuję zrozumieć i opisać nasz Piękny Świat.