Air Astana w świątecznej oprawie

Kazachstan jest coraz bliżej! Za sprawą Air Astana możesz odkrywać tajemnice serca Azji To był […]

Air Astana w świątecznej oprawie

| |

Astana

Kazachstan jest coraz bliżej! Za sprawą Air Astana możesz odkrywać tajemnice serca Azji

To był wieczór! W warszawskiej restauracji Honoratka podjęły nas linie lotnicze Air Astana. W rodzinnej atmosferze rozmawialiśmy i samolotach, połączeniach lotniczych i o samych podróżach. W imieniu linii lotniczych podjął nas team pod dowództwem Susith Hettihewa (Regional General Manager European Union) i Aliny Szypuły (Deputy General  Manager).

Kilka słów o Air Astana

Air Astana to względnie młoda linia lotnicza. W tej chwili jej samoloty nie lądują na polskich lotniskach, ale wszystko może się zmienić. Najbliższe lotnisko znajduje się we Frankfurcie dokąd dolecisz w code share z LOT-em. Siatka połączeń swym zasięgiem obejmuje ponad 60 destynacji w Europie i Azji. Jej głównymi hubami są  Astana i Almaty, czyli z aktualna i była stolica Kazachstanu. Podróżując z Air Astana możesz zbierać punkty w programach Miles and More oraz Nomad Club.

Niezwykła Astana

Podczas spotkania przypomniały mi się dawne czasy, kiedy z wielkimi oczami śledziłam na portalach poczynania światowej sławy architektów w Astanie. Wśród nich był Norman Foster i Zaha Hadid. Ich budowle nadały futurystycznego charakteru miastu. Gigantyczny Namiot Chan – Shatyr, Bayterek, piramida i inne szalone budowle wznoszą się nad brzegiem rzeki Iszym. W tym momencie zdałam sobie sprawę, na jak wiele sposobów historia mojej rodziny łączy się z Kazachstanem. 

Więzi z Polską

Pierwsze połączenie to właśnie rzeka. Niezwykle zakręcona kluczy na wschód, to na zachód, to na południe by skręcić na północ w kierunku obwodu tiumeńskiego na Syberii i przepłynąć przez niepozorne miasteczko Iszym. W tym miejscu, miedzy 1918 a 1922 rokiem na ulicy Szerokiej 6 mieszkali moi pradziadkowie i babcia. Ale to nie koniec powiązań. Gdzieś na terenie Kazachstanu jest sioło Vorobli. Znajduje się miedzy dwoma słonymi jeziorami. Tam osiedlili się wujkowie mojej prababci, po odbyciu katorgi gdzieś na Syberii. To był stały scenariusz. Po zesłaniu na Syberię wielu Polaków nie wracało do Polski, tylko zjeżdżało niżej, na przyjazne do życia tereny Kazachstanu i tu rozpoczynali nowe życie. Bardzo często otwierali własne firmy i robili fortuny. Moi kuzyni utrzymywali się z soli, która na tamtym terenie była na wagę złota i całkiem nieźle dawali sobie radę!

A gdybyś Ty cofnął się pamięcią w dawne rodzinne dzieje, czy odnajdziesz w nich jakieś kazachskie epizody?

Foto: Shutterstock

Galeria

Udostępnij

Podobne

Spodobał Ci się wpis?
Polub nas na Facebooku i pozostańmy w kontakcie:)

Dorota Chojnowska i Selim Saffarini na Warmii

O nas

Warto marzyć - niekoniecznie o podróżach. I warto spełniać nawet pozornie szalone marzenia, jak to nasze o bambusowym rowerze:) Bo to właśnie dzięki marzeniom świat staje się piękny!

Close