kazachstan

Kazachstan na bambusowych rowerach w Pytaniu na Śniadanie

Kazachstan to światy, o których trudno opowiedzieć w siedem minut… Nasza podróż trwała miesiąc. Przejechaliśmy […]

Kazachstan na bambusowych rowerach w Pytaniu na Śniadanie

|

Kazachstan to światy, o których trudno opowiedzieć w siedem minut…

Nasza podróż trwała miesiąc. Przejechaliśmy kilka tysięcy kilometrów, nie tylko na rowerze. Zmierzyliśmy się ze stepem i górami. Przede wszystkim jednak poznaliśmy wielu dobrych ludzi. Gościnnych, pomocnych i ciekawych Polski. My z kolei byliśmy ciekawi ich świata. Zatem opowiadali nam o swoich przodkach, swojej tradycji. Dzielili się z nami jedzeniem i kumysem. My natomiast chcieliśmy się tym podzielić z widzami Pytania na sniadanie, ale zaczęły piętrzyć się przed nami przeszkody…

Lądowanie

Powrót z Kazachstanu był dość skomplikowany. Z Almaty lecieliśmy do Astany a stamtąd do Frankfurtu. Następnie Selim pojechał po HUSAbusa, którego zaparkowaliśmy gdzieś na ulicy. Całą drogę modlił się i zaklinał słońce, by nasz pojazd tam jeszcze stał. No i stał. Zatem przyjechał na lotnisko, zapakował rowery, wolne miejsce dopakował moją skromną osobą i ruszył w stronę Polski. Bez pośpiechu, bo nagranie w Pytaniu na Śniadanie było umówione za trzy dni.

Wypadek

To był moment. Selim rozmawia ze mną, poczym w jednej chwili zasypia z otwartymi oczami i uderza w cysternę, która jedzie przed nami. Mamy szczęście. Żyjemy. Resztę dnia spędzamy w szpitalu i na poszukiwaniu zastępczego samochodu, by wrócić do warszawy z bagażami. Tego dnia nie mamy już siły by jechać dalej. Nie wiemy, czy w ogóle dojedziemy, poza tym jesteśmy obici. Odwołujemy nagranie.

Drugie podejście

Kolejny telefon po powrocie.
– Cy już jesteście zdrowi? Możecie przyjść w przyszłym tygodniu?
Niestety. Okazuje się, że mam wyjazd z grupą do Gruzji i Armenii. Kolejna propozycja nagrania wypadła, kiedy z grupą pojechałam do Hiszpanii. Ale do czterech razy sztuka:) W końcu udało się. Bambusami dojechaliśmy na spotkanie i opowiedzieliśmy o zaledwie kilku przygodach. Szczegółowo będę je opisywać na blogu. Dlatego na głównej stronie stworzyłam dział „Kazachstan”. W kolejce czeka już osiem rozpoczętych tekstów. Jednak w międzyczasie będę również wrzucać artykuły z Polski i innych stron świata, żeby nie stać się monotematyczą istotą piszacą:) Śledź nas, czytaj i komentuj! Pozdrawiamy!

https://pytanienasniadanie.tvp.pl/44742426/przez-kazachstan-na-wlasnorecznie-zrobionych-rowerach

Do Kazachstanu dolecieliśmy liniami lotniczymi Air Astana. Polskie przedstawicielstwo przewoźnika ma siedzibę w Warszawie w al. Jerozolimskich 19/21 lok 40.

Udostępnij

Podobne

Spodobał Ci się wpis?
Polub nas na Facebooku i pozostańmy w kontakcie:)

Dorota Chojnowska i Selim Saffarini na Warmii

O nas

Warto marzyć - niekoniecznie o podróżach. I warto spełniać nawet pozornie szalone marzenia, jak to nasze o bambusowym rowerze:) Bo to właśnie dzięki marzeniom świat staje się piękny!

Close