fbpx
Top
  >  Gruzja   >  Wyjątkowe pamiątki z Gruzji
Panie wykonujące pamiątki z Gruzji

Emaliowana biżuteria

Emaliowane kolczyki, które kupiłam w Tbilisi

Kojarzysz węgierską koronę św. Stefana? Zdobią ją emalie. Jedna z teorii jej pochodzenia mówi, że powstały gdzieś na terenie Gruzji. Przez setki lat Gruzja słynęła bowiem z emalii. Tutejsi artyści osiągnęli niespotykany nigdzie indziej poziom mistrzostwa. Poczym…
– Sztuka została zapomniana – mówi Wato, mój gruziński znajomy. – Kiedy w latach 90 tych XX wieku przyjechała do Gruzji pewna francuska artystka, nie było już nikogo, kto zajmował się tego rodzaju zdobnictwem. Kobieta rozpoczęła „reintrodukcję” emalii. Organizowała warsztaty, promocję i tak znowu w sklepach jubilerskich pojawiły się emaliowane kolczyki, bransoletki, wisiorki.

Gdzie kupisz?

Wszędzie. Dzieła najwyższej jakości i odpowiednio drogie kupisz w galeriach – na przykład na ul. Eraklego w Tbilisi. Równie efektowne dzieła znajdziesz na straganach z pamiątkami – polecam bazarek wokół katedry w Mcchecie.

Gruzińskie wina w piwniczce winnej

Leżakujące wina z Kachetii

Wino kvevri

Kvevri to nazwa amfor, wkopanych pod podłogi w gruzińskich domach i jednocześnie nazwa tradycyjnej gruzińskiej metody robienia wina. Najpierw kvevri wypełnia się winogronami. Tam owoce puszczają sok i zachodzi pierwsza fermentacja. Następnie miąższ zostaje usunięty, kvevri umyte i znowu wypełnione winem, które już spokojnie nabiera smaku. Charakterystycznego, wytrawnego lub półwytrawnego z charakterystycznym, ziemistym posmakiem.
Jest to dość pracochłonny sposób produkcji, dlatego wina kvevri trudniej dostać i zazwyczaj więcej kosztują. Na początku nie byłam ich miłośniczką, ale z czasem się w nich zakochałam. Jeśli szukasz wyjątkowej pamiątki z Gruzji, pomyśl o tym winie. 

Gdzie kupisz?

Wciąż wiele winiarni ma je w swojej ofercie. Polecam dwie winiarnie:
Shalauri Wine Cellar – tel. 598116613
Należy wcześniej się umówić na wizytę. Degustacje odbywają się w domku pośrodku pola winorośli. Tu produkuje się tylko i wyłącznie wina kvevri. Butelka kosztuje od 35 GEL.
Mari Mchedlishvili – tel. +995 551500972, ul. Agmasenebeli 6, Sighnaghi
Degustacje odbywają się w piwniczce winnej w domu Mari. Prowadzi je mąż Mari. Genialnie, z dowcipem. W ofercie ma nie tylko wina kvevri ale również domowy olej słonecznikowy, który polecam jeszcze bardziej niż wina. Kupisz u nich również koniak, czaczę i czurczchele.

Koniak, czacza i likiery

Kolejnym trunkiem, z którego słynie Gruzja to czacza. Destyluje się ją z miąższu winogronowego pozostałego po produkcji wina. Gruzini robią też wyśmienite koniaki. Te ze sklepu leżakują w beczkach, domowe najczęściej nabierają charakterystycznego smaku za sprawą moczącego się w trunku kawałka drewna. Polecam koniaki czekoladowe domowej produkcji.

Gdzie kupisz?

Domowe trunki kupisz praktycznie wszędzie. Sprzedawane są w plastikowych butelkach. Pół litra koniaku albo czaczy kosztuje od 15 GEL. Kupisz je na bazarkach, w kawiarniach, w budkach, gdzie sprzedaje się kawę. Właściciele sami zapraszają na degustację i proponują jakiś domowy specjał.
Likiery – polecam rózany i wisniowy sprzedawane w budce przy mostku nowożeńców w Borjomi. Cena od 10 GEL

Domowe czy ze sklepu?

Gruzini bez wahania odpowiedzą – tylko domowe! Rzeczywiście, domowe trunki wyrabiane przez gospodarzy oprócz walorów smakowych przywołują wspomnienia miło spędzonego z nimi czasu, bo z Gruzinami czas zawsze płynie miło i zbyt szybko. Trunki domowe średnio jednak nadają się na prezent, bo sprzedawane są w plastikowych butelkach. Zatem jeśli postanowisz na pamiątkę z Gruzji kupić elegancką butelkę gruzińskiego koniaku polecam Askaneli albo Sarajishvili.

Gdzie kupisz?

W supermarketach i sklepach spożywczych. Cena domowego koniaku – od ok. 10 GEL za 0,5 l

Marmolady z morwy, szyszek i innych zdrowych rzeczy

Przetwory

Oprócz trunków, jeśli walizka mi na to pozwala kupuję domowe przetwory dla zdrowia. Szczególnie w Borjomi, bo to przecież najsłynniejsze gruzińskie uzdrowisko. Z ostatniego wyjazdu na pamiątkę z gruzji kupiłam sobie słoiczek pyłku, bo ponoć niesamowicie wzmacnia odporność i słoiczek morw w syropie. Następnym razem skuszę się na syrop z szyszek.
Praktycznie wszędzie kupisz różnego rodzaju miody. A że sprzedawcy dają spróbować, to wiesz, że nie kupujesz kota w worku. Degustację rozpocznij od miodu kasztanowego. Wyśmienity!

Gdzie kupisz?

Przede wszystkim w Borjomi na drodze prowadzącej do Parku Zdrojowego.

Adżika

Kiedy myślę o kuchni gruzińskiej, w ustach czuję adżikę, bo kuchnia gruzińska adżiką stoi. Nie ma gruzińskiego domu bez adżiki. Przyprawę zawsze stawia się na stole w restauracjach barach. Doskonale komponuje się z mięsami, serami, stanowi doskonałą przyprawę do sałatek. Przywożę ją w różnych postaciach. Sypką marynuję mięso, adżikę w paście dodaję do sosów, lub używam jako marynaty.  Przepis na domową adżikę jest teoretycznie bardzo prosty.
– Wrzucasz do blendera paprykę, pomidory, cebulę i dodajesz soli do smaku – mówi Elo. Jak zwykle jednak diabeł tkwi w proporcjach i szczegółach. Zacznę od warzyw – muszą być gruzińskie, te z Polski zawierają zbyt dużo wody, przez co adżika zamiast gęstego sosu, przypomina zupę. Gruzinska adzika – czasem paląca jak ogien, czasem łagodnie paprykowa w Gruzji zawsze mi smakuje!

Gdzie kupisz?

Na bazarach dostaniesz adżikę w proszku, zazwyczaj z dużą ilością soli. Możesz też kupić surową w słoiczku – ta jest doskonała, tylko musisz pamiętać, że zazwyczaj konserwuje się ją aspiryną. Zatem osoby uczulone na jej składniki powinny jej unikać. W sklepach kupuję adżikę w postaci gęstej pasty. Kosztuje ok. 2 GEL za słoiczek.

Gruzińskie przyprawy

Gruzińskie przyprawy

Przyprawy

Kuchnia gruzińska szczyci się kilkoma jeszcze mieszankami, które nadają niepowtarzalny aromat gruzińskim potrawom. Jeśli więc szukasz kulinarnej pamiątki z Gruzji, na listę zakupów musisz wpisać swańską sól. Jest to sól z dodatkiem kozieradki i innych ziół. Za każdym razem smakuje inaczej, dlatego przed zakupem spróbuj, czy akurat ta, którą masz przed sobą ci odpowiada. Drugą przyprawą jest żółte jak pyłek chmeli suneli, dodawane często do warzyw.
Pamiętaj, że kupowanie przypraw na bazarze łączy się z pewnym ryzykiem. Otóż mogą w nich zalęgnąć się mole. Dlatego od razu po zakupie zamknij je w szczelnym opakowaniu i obserwuj, czy nie zaczynają żyć życiem wewnętrznym.
Warto też w roli pamiątki z Gruzji przywieźć sos tkemali ze śliwek do mięs.

Gdzie kupisz?

Wszędzie. Zarówno przyprawy jak i tkemali kupisz na bazarze i w supermarketach. Ceny są bardzo zróżnicowane. W jednym miejscu 0,5 kg kupiłam za 8 Gel, podczas gdy gdzie indziej kosztowało 10 za 100 g.

Filcowe szale na Suchym Moście

Filce

Filce są przeważnie tam, gdzie pasterstwo. Gruzini produkcję filców wynieśli do rangi sztuki. W Oni poznałam Elo, artystkę, która prowadzi szkołę plastyczną. Pewnego dnia pokazała mi dzieła swoich uczniów. Oniemiałam. Dzieci tworzyły z filcu obrazy – portrety, martwe natury. Z filcu robi się tradycyjne czapki. Swoje wzory noszą mężczyźni w Swanetii, Tuszetii i innych regionach Gruzji. Te z Tuszetii nieźle komponują się z zimowymi płaszczami.

Gdzie kupisz?

Na bazarach z pamiątkami, na przykład w Tbilisi na Suchym moście, przy panorami w drodze do Kazbegu albo pod twierdzą Ananuri.

Ręcznie robione skarpety z gruzji

Skarpety z Sighnaghi

Skarpety, rękawiczki, szale...

Pozostańmy jeszcze przy wełnie. Lokalne babuszki podreperowują domowy budżet wyrobem rękawiczek, skarpet, serwet, szali, czy czapek. Czasem są na prawdę piękne, ale nawet jeśli nie specjalnie mi się podobają to coś kupię, żeby wesprzeć ich twórczynie. Zwróć uwagę również na ażurowe chusty. Kosztują nieco więcej, ale są piękne i z całą pewnością nie wylądują na dnie szafy.

Gdzie kupisz?

Na bazarach z pamiątkami, na przykład w Tbilisi na Suchym moście, przy panorami w drodze do Kazbegu albo pod twierdzą Ananuri.

Gruzińskie tklapi i czurczchele

Tklapi i czurczchele

Czurczchele i tklapi

Na koniec słodycz, która dodaje mi sił na odkrywanie Gruzji. Ponoć kiedyś gruzińscy dzigici, kiedy szli na wojnę żywili się właśnie churczkhelami, bo dawały energię i można je było wsadzić w wypustki na naboje, w związku z tym nie musieli zatrzymywać się na postój, żeby coś zjeść. Czurczchela kształtem przypomina świecę. Na nitkę nawleczone są orzechy i zalane zżelowanym sokiem. Tradycyjne – winogronowym lub granatowym, ale obecnie pojawiły się również czurczchele kiwi, mango, morelowe i wiele innych. Ta rozmaitość stanowi ukłon w stronę turystów. Mimo, że są nowością, warto ich spróbować. Czurczchele doskonale sprawią się w roli pamiątki z Gruzji, jednak pamiętaj, by kupić twardsze sztuki. Zawiń je też w materiał lub papier, w żadnym wypadku nie trzymaj w plastiku mogą zapleśnieć.
Nigdy natomiast nie zapleśniały mi tklapi, czyli arkusze ze sprasowanych i wysuszonych owoców. Nie są tak słodkie jak czurczchele co dla jednych stanowi wadę, cla drugich zaletę.

Gdzie kupisz?

Na kazdym bazarze oraz na bazarkach z pamiątkami. polecam czurczchele z piwnicy winnej Mari Mchedlishvili z Sighnaghi. (ul. Agmasenebeli 6).
Ceny tklapi i czurczchel – od 2 GEL

Po tej liście domyślasz się, że pamiątki zajmują przynajmniej połowę plecaka 🙂 Ale połowa wciąż jeszcze jest wolna! Jakie pamiątki z Gruzji powinnam do niego jeszcze zmieścić?

Jestem włóczykijem, dziennikarką i antropologiem kultury. Na blogu dzielę się z Tobą wspomnieniami z moich przeważnie samotnych podróży pieszo i na bambusowym rowerze. Znajdziesz tu opowieści o ludziach, miejscach, zwyczajach, sztuce oraz praktyczne informacje.

post a comment

Close