Polska

Jadę na poszukiwanie skarbów

Polska jest pełna skarbów, a epidemia dała mi impuls, by ruszyć na ich poszukiwania. Podążaj […]

Jadę na poszukiwanie skarbów

|

Polska jest pełna skarbów, a epidemia dała mi impuls, by ruszyć na ich poszukiwania. Podążaj za mną!

W zeszłym roku zaproponowałam magazynowi RowerTour poprowadzenie cyklu artykułów o poszukiwaniu skarbów Polski na bambusowym rowerze. Zainspirował mnie do tego wyjazd na Dolny Śląsk. Gdziekolwiek tam nie pojechałam, odkrywałam skarby. W różnej postaci. Raz byli to ludzie, innym razem miejsca, innym razem ciekawe opowieści. Napisałam pierwszy tekst. Został zaakceptowany. Ruszyłam więc w Polskę. Co miesiąc układałam nowe trasy. Zaczęłam od Warmii. Potem przyszła kolej na Mazowsze, Kujawy i Podhale. To była niesamowita przygoda! Niestety wydawca RowerTouru postanowił zamknąć gazetę. Pozostał mi wielki niedosyt i świadomość, jak wiele miejsc czeka na odkrycie. Epidemia i ograniczenia w wyjazdach zagranicznych sprawiły, że znowu zaczęłam myśleć o skarbach Polski. Postanowiłam więc znowu ruszyć bambusowym rowerem na poszukiwania.

Odrzuć stereotypy!

Nasza historia pełna była pięknych wzlotów i bolesnych upadków. I jakkolwiek byśmy się z nich nie podnosili, pewne rzeczy traciliśmy bezpowrotnie. Kolejne wojny pozbawiły nas dzieł sztuki, zabytków architektury, archiwów, bezcennych dokumentów, ale wciąż wiele jeszcze pozostało z dawnych lat. Przede wszystkim jednak nie pozbawiła nas siły do powstawania z popiołów. W tym jesteśmy doskonali, a to dzięki nieprzeciętnym jednostkom, które tworzą i do tworzenia inspirują. W ten sposób się odradzamy i w ten sposób funkcjonujemy. Tych ludzi spotykałam po drodze i o nich staram się pisać, bo dla mnie i oni i ich dzieła są najprawdziwszymi skarbami.  

Dariusz miliński - czarodziej z pławnej na dolnym śląsku

Perły

Opisałam już kilka historii lokalnych artystów, aktywistów, którzy zmieniają swoje małe ojczyzny. Darek Miliński, niczym rasowy czarodziej przemienił niepozorną Pławną w Krainę Wyobraźni, Wojtek Wolański przywraca pamięci mieszkańców przedwojennego Górowa Iławeckiego, proboszcz z Lubomierza niczym Indiana Jones odkrywa skarby i tajemnice kościoła i klasztoru pobenedyktyńskiego czy historia ceramiki bolesławickiej. Tych historii jest znacznie więcej. Nie wszystkie zdążyłam opisać. Ciągle na swój czas czeka Dobkowo, Chełmsko Śląskie, Sokołowsko, Bydgoszcz… A dusza rwie się w nowe podróże i te nowe podróże już za kilka dni ciałem się staną!

Przygotowania

Nie wystarczy przeczytać przewodnik od deski do deski, bo w nim znajdziesz tylko zabytki. A to co najciekawsze znajduje się gdzieś między wierszami.  Trzeba tylko złapać trop i podążać jego śladem. Tak, poszukiwanie skarbów ma w sobie coś z pracy detektywa. I nie mogę się już doczekać kiedy ruszę w drogę z moim bambusowym rowerem!

Udostępnij

Podobne

Spodobał Ci się wpis?
Polub mnie na Facebooku i pozostańmy w kontakcie:)

O mnie

Warto marzyć - niekoniecznie o podróżach. I warto spełniać nawet pozornie szalone marzenia, jak to o bambusowym rowerze:) Bo to właśnie dzięki marzeniom świat staje się piękny!

Close