Polska

Zrób to w Polsce – czyli warsztaty i zajęcia, kiedy pogoda nie rozpieszcza

Wakacje w Polsce to nie wyrok! Mimo niesprzyjającej aury, nuda Ci nie grozi! A to […]

Zrób to w Polsce – czyli warsztaty i zajęcia, kiedy pogoda nie rozpieszcza

|

Wakacje w Polsce to nie wyrok! Mimo niesprzyjającej aury, nuda Ci nie grozi! A to za sprawą warsztatów i zajęć dodatkowych, dzięki kórym poznasz lokalne zwyczaje i tradycje.

– Mam pracowite wakacje – zwierza mi się pewna pani. – Wczoraj robiłam pierniki dziś mydło… Tak wygląda wypoczynek w Polsce. Już nie jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę zabytków, które muszą się nam podobać.  Dzięki przeróżnym warsztatom praktycznie wszędzie można dotknąć żywej historii i tradycji.

Zrób mydło

Mistrzowie literatury pięknie opisywali urodę swoich bohaterów. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak te piękne Danusie Jurandowe, czy Izabele Łęckie pachniały? Bo ja, po wizycie w Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy odkochałam się w Bohunie i kilku innych przystojniakach stworzonych przez klasyków literatury. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę to, że po epidemii czarnej śmierci, praktycznie do XIX wieku ludzie myli się sporadycznie, na własne oczy zobaczysz młoteczki do zabijania wszy, przeczytasz historie pań cnotliwych, co ku chwale niebieskiej przez całe życie rosiły się jedynie wodą święcona podczas mszy, to coś za nos ściska…
Kolekcja i aromatyczne opisy to jednak tylko połowa spektaklu. Niezbędny w niej jest przewodnik o zdolnościach aktorskich, który barwnie i dosadnie opowie o patentach mniej lub jeszcze mniej higienicznych z dawnych wieków. Bo to prawdziwe wyzwanie opowiedzieć o stolcu królewskim w dzisiejszym rozumieniu, który wpadał do stolca królewskiego w znaczeniu współczesnym dla nominalnych właścicieli czterech liter, które na tym stolcu spoczywały.
A gdzie w tym wszystkim podziało się mydło? Przy wejściu. Otóż zanim zaczniesz zwiedzanie własnoręcznie wykonasz produkt myjący, wychodząc otrzymasz w eleganckim opakowaniu. Jeśli jeszcze ci mało – w sklepiku mydlanym kupisz mydła w najróżniejszych kształtach, barwach i zapachach.

Adresy

Muzeum Mydła i Historii Brudu
ul. Długa 13-19, Bydgoszcz

Upiecz piernik

Teraz nie wystarczy podczas wizyty w Toruniu zjeść piernik. Trzeba go własnoręcznie wykonać, a dopiero potem zjeść, a na pamiątkę kupić sobie foremkę piernikową.
– Jeszcze kilka lat temu trudno było je dostać, a dziś stały się najpopularniejszymi pamiątkami obok pierników – mówi Dorota Swobodzińska, właścicielka Piernikarni Starotoruńskiej. Foremki tworzy coraz większa rzesza artystów. Dorota ma kilku ulubionych, których dzieła sprzedaje w swoim sklepie obok tradycyjnych miodowych pierników. Jej prywatna kolekcja znajduje się w sali warsztatowej. Wśród nich znajdują się prawdziwe dzieła sztuki. Dorota pokazuje mi serca, koguciki, katarzynki… Są też dwie wielkie formy, przedstawiające postaci w strojach z XVII w.
– To są kopie form najstarszych, znanych nam toruńskich pierników.  Toruńscy mistrzowie ofiarowali je królowi Władysławowi IV Wazie i królowej Cecylii Renacie z okazji ślubu w 1677 roku. Foremę odtworzono, bowiem zachowały się same pierniki.
Na początku pierniki stosowano jako przyprawę – miodowe ciasto konserwowało aromat zawartych w nich przypraw. Były bardzo twarde, więc ścierano je na tarce i dodawano do sosów, mięs czy zup. Dopiero z biegiem lat stały się pulchnym, mięciutkim i aromatycznym ciastem, które za chwile sama wykonam.

– Tylko którą formę wybierzesz?
To jest prawdziwy dylemat. Bo kształt piernika ma znaczenia. Może stanowić życzenie, wyznanie, amulet, czy dobrą wróżbę. I zawsze dobrą. Bo przez smakowity pierniki mogą przemawiać jedynie dobre intencje!

Adres

Piernikarnia Starotoruńska
ul. Franciszkańska 16, Toruń

 

Zostań królową

Karnawał powinien wydarzać się kilka razy w roku, bo zmiana tożsamości doskonale wpływa na samopoczucie. Moja przemiana w królową pustyni zadziała się w Nomad Music Grill w Brennej, pewnego letniego zimnego i deszczowego dnia. Wraz ze mną przemianie oddała się Aneta Okupska Pońc – współwłaścicielka Nomad Music Grill Baru.  Najpierw Joanna Rusińska przez ponad godzinę robiła mi makijaż. Nuda? Nic z tych rzeczy. Bo podczas malowania kobiety rozmawiają, a kto nie jest głodny rozmowy po zamknieciu w kwarantannie? Następnie przejęła mnie Iwona Bujok – stylistka specjalizująca się w sesjach ślubnych i etnicznych. Znowu ponad godzinna pogawędka, podczas której na mojej głowie wyrosła korona z ikebany, zawisła etniczna biżuteria… stałam się kimś pomiędzy marokańską panną młodą a majańską księżniczką na bambusowym rowerze. I tę nową osobowość utrwaliła podczas sesji zdjęciowej Ewelina Surdy, dziennikarka, fotografka i organizatorka wyjazdów fotograficznych. Najlepszy plener stanowiłaby przyroda Beskidu Ślaskiego, niestety padał deszcz, więc skorzystałyśmy z gościnności sąsiedniego hotelu.

Adresy
Nomad Music Grill
ul. Wyzwolenia 40, Brenna

Rezerwacja sesji zdjęciowej
Iwona Bujok, tel. 506 911 756

Uwarz ser

Zrobienie sera jest banalnie proste – podgrzewasz mleko, dodajesz podpuszczki, czekasz kilka minut aż się zetnie, masę wkładasz do foremki, zaciskasz i po sprawie. Tyle ogółów, przejdźmy do szczegółów. Podczas warsztatów serowarskich w Koziej Zagrodzie w Brennej wykonasz swój własny ser pod okiem specjalisty – Rafała Marchlewicza, ucznia baców z Beskidu, nie tylko Śląskiego. Liczy się też sceneria. Warsztaty odbywają się w replice pasterskiego szałasu, zatem jest klimat. Mleko gotuje się w miedzianym kotle do odpowiedniej temperatury, którą Rafał mierzy dźwiękiem naczynia, a nie termometrem. Kiedy gong ma odpowiednią barwę wlewa odpowiednią porcję podpuszczki. Wie ile czekać, na oddzielenie się serwatki. Kiedy na jego hasło nakładam masę do specjalnej formeki poznaję nie tylko samą technologię wyrobu sera, ale i historię beskidzkich pasterzy.
Mój oscypek powinien poleżeć kilka dni, aby jego smak dojrzał, ale ja nie mam cierpliwości. Zjadam od razu i mi smakuje.
Po warsztatach odwiedzam kozy, bo przecież jestem w Koziej Zagrodzie! Zwierzęta podbiegają i tulą się do mnie jak psiaki.
– Przez kwarantannę nikt ich nie odwiedzał i stęskniły się za pieszczotami dzieci… – wyjaśnia Rafał.

Adres

Kozia Zagroda
ul. Sportowa 3, Brenna

 

Co jeszcze można zrobić w Polsce? Podziel się w komentarzu! 🙂

Galeria

Udostępnij

Podobne

Spodobał Ci się wpis?
Polub mnie na Facebooku i pozostańmy w kontakcie:)

O mnie

Warto marzyć - niekoniecznie o podróżach. I warto spełniać nawet pozornie szalone marzenia, jak to o bambusowym rowerze:) Bo to właśnie dzięki marzeniom świat staje się piękny!

Close